Kolej i sztuka to z pozoru dwie różne dziedziny, w żaden sposób ze sobą nie powiązane. Sobotni spacer po Starych Powązkach, zorganizowany przez Fundację Grupy PKP i PKP Polskie Linie Kolejowe S.A., udowodnił, że jest inaczej.

Przystawaliśmy m.in. przy grobach ks. prałata Stefana Niedzielaka – opisywanego jako ostatnia – symboliczna - ofiara Katynia, Mirona Białoszewskiego, Stanisława Wysockiego, Marii Dąbrowskiej, Kazimierza Wierzyńskiego, Kaliny Jędrusik, Kazimierza Opalińskiego, Hanki Ordonówny, Jana Kiepury, Bolesława Leśmiana, Władysława Stanisława Reymonta, Władysława Podkowińskiego, Józefa Brandela, Zdzisława Dembickiego, Aleksandra Wasiutyńskiego, Ireny Kwiatkowskiej i wielu innych.

Foto 31200

fot . Joanna Trybuchowska

Kazimierz Opaliński zasłynął rolą w filmie Andrzeja Munka z 1956 r. „Człowiek na torze”. To jeden z najważniejszych polskich filmów z koleją w tle. Wątek sensacyjno-kryminalny tego dramatu psychologicznego przenika się z dogłębnym ukazaniem środowiska polskich kolejarzy. Można powiedzieć, że jest to właściwie film kolejowy, bowiem przez cały czas mamy do czynienia ze scenami w plenerach kolejowych, a 95 proc. bohaterów to pracownicy kolei. W filmowych plenerach pojawia się stacja Zduńska Wola Karsznice, a także budynek dróżnika z tego miasta (ul. Szadkowska), który w filmie występuje w kluczowych scenach jako Lemiesze. Ponadto na części kadrów, można rozpoznać fragmenty stacji Łódź Chojny oraz Wrocław Główny.

Zdzisław Dębicki, Kontroler w Dziale Kuponów Zarządu Finansów, był także poetą, publicystą i krytykiem literackim, publikującym w Gazecie Polskiej, Bibliotece Polskiej i Kurierze Warszawskim. Za udział w manifestacji patriotycznej pod pomnikiem Kilińskiego został zesłany w 1894 r. do Orska.

Władysława Stanisława Reymonta nikomu przedstawiać nie trzeba. Znany jest jednak głównie jako autor czterotomowej epopei „Chłopi”, za którą otrzymał Nagrodę Nobla. Niewielu wie, że jedyną etatową pracą pisarza było stanowisko toromistrza na Kolei Warszawsko-Wiedeńskiej (w Rogowie i w Lipcach). W jednej z autobiografii Reymont napisał: „Porzuciłem kolej z jej winy”.

18.10.19 w. st. reymont

autor: Marek Moczulski
To właśnie na grobie tego słynnego pisarza położyliśmy wieniec przepasany szarfą z napisem: „Pamiętamy! Kolejarze”.
Spacer „Spotkanie z Muzą w Tle”, szlakiem ludzi kultury i sztuki związanych z koleją, poprowadzili Maria Balicka i Marek Moczulski. To kolejny, po wakacyjnej przerwie, spacer wpisujący się w tegoroczne świętowanie 100. rocznicy odzyskania niepodległości przez Polskę.

Fundacja Grupy PKP