Ocalić od zapomnienia może tylko pamięć, o którą bardzo dbamy i dokładamy starań, by pamiętano o tak wielkich postaciach jak kpt. Walenty Faterkowski (1912-2013). W 1939 roku brał udział w obronie tczewskich mostów przed atakiem hitlerowskich Niemiec. 20 sierpnia złożyliśmy kwiaty na grobie śp. kpt. Walentego Faterkowskiego.

Grób kpt. Walentego Faterkowskiego, fot. Fundacja Grupy PKP

Zapomniany bohater

Kpt. Walenty Faterkowski urodził się 25 stycznia 1912 roku w Chełmży. Do Tczewa przybył w 1934 roku po ukończeniu Dywizyjnego Kursu Podchorążych Piechoty w Grudziądzu. Pracował w Urzędzie Skarbowym, a następnie w Kasie Chorych w Tczewie. W 1938 roku został awansowany do stopnia podporucznika.

Podczas II wojny światowej ppor. Walenty Faterkowski był dowódcą 2. plutonu w 1. kompanii 2. Batalionu Strzelców, który bohatersko bronił ufortyfikowanego mostu kolejowego w Tczewie. Wojenne zmagania zakończyły się wysadzaniem mostu przez polskich żołnierzy, co w konsekwencji uniemożliwiło Niemcom szybkie zajęcie miasta i przetransportowanie sprzętu wojskowego. Na początku września 1939 roku dostał się do niewoli niemieckiej, a do kraju wrócił dopiero w 1946 roku i zamieszkał w Nowej Soli.

Po wielu latach, a dokładnie w 2009 roku, Rada Miejska w Tczewie jednogłośnie zdecydowała o przyznanie wówczas 97-letniemu kpt. Faterkowskiemu wyróżnienia „Honorowego Obywatela Miasta Tczew”, za patriotyczną postawę podczas wojny obronnej Polski w 1939 roku. W tym samym roku, Prezydent RP z kolei uhonorował go medalem Pro Memoria, a decyzją Ministra Obrony otrzymał nominację na stopień kapitana. Zmarł 7 kwietnia 2013 roku w Nowej Soli.

-  Kpt. Walenty Faterkowski był ostatnim z żyjących obrońców tczewskich mostów. Nie pozwólmy, by pamięć o takim bohaterze – jak i wielu innych – odeszła w zapomnienie. Warto znać i odkrywać historię własnego kraju, bo najczęściej to, co jest na wyciągnięcie ręki okazuje się czymś odległym i nieznanym. Dbajmy o pamięć zasłużonych i wielkich Polaków – mówi Katarzyna Kucharek, Prezes Zarządu Fundacji Grupy PKP, po złożeniu kwiatów na cmentarzu w Nowej Soli, gdzie został pochowany kpt. Walenty Faterkowski.

Niebawem będziemy obchodzić 80. rocznicę wybuchu II wojny światowej. Fundacja Grupy PKP realizując swoją misję dbania o pamięć historyczną, troszczy się o to, by pamięć o zapomnianych bohaterach nie odeszła wraz z nimi. Ci bohaterowie nie tylko walczyli, ale także niejednokrotnie oddali swoje życie za naszą ojczyznę. W związku z tą inicjatywą, w sierpniu ubiegłego roku odwiedziliśmy grób ppor. Norberta Juchtmana (1914-1939) w Łomiankach. Pokój ich duszom. 

Licytaja

Demony przeszłości o świcie ożyły.
Przeszły w kondukcie za wojskiem.
Idąc powoli pokłony złożyły.
tym, co zginęli za Polskę.
Tym, co w Wieluniu zginęli o brzasku,
na torach pod Szymankowem,
na Westerplatte, na poczcie w Gdańsku
i Tczewskim Moście graniczącym ze wschodem.
Każde to miejsce we krwi skapane,
okryte wojskowym szynelem.
Tu trawy przed śmiercią palcami zorane,
które zastygły wbite w tę ziemię
W tych miejscach dzisiaj nikt już nie płacze,
choć każdy o nich pamięta.                 
Może czas kiedy wspomnienia zatrze.
O to niestety się lękam.   
Demony przeszłości nadzieją naszą,
one sumienia w nas budzą.
Ze wspomnieniami żyć nam wciąż karzą,
chociaż niektórych już nudzą.
To oni pragną zmienić historię.
Prawda jest dla nich niechcianą.
W ustach swych noszą słowa tak ostre,
jak mówią sera mi ranią.
To nie jest ważne kto zginął pierwszy,
kto dom swój stracił o świcie.
Nieważne także czy ktoś był lepszy,
bo jedno przecież miał życie.
Połączeni wiślanym mostem
Przyjechałem do ciebie, by się pożegnać.
By odda ci honor, powiedzie - cześć.
Lecz moje serce nie jest z kamienia,
więc płaczę a łzy kapią jak deszcz.
Przyjechałem do ciebie z miasta twojej młodości.
Z miasta, w którym poznałem strach.
Którego broniłem przed morzem podłości,
gdzie krwią twoją spłynął wiślany piach.
Przyjechałem do ciebie kochany żołnierzu,
by tobie powiedzieć – dziękuję.
Chcę, by historia ukryta w tym wierszu,
była chlebem powszednim, który Polska smakuje.
I jeszcze mam jedną  niewielką prośbę,
taką zwyczajną, od serca.
Chciałbym cię spotkać przy Tczewskim Moście
każdego pierwszego wrzenia.

Panu kpt. Walentemu Faterkowskiemu, Kazimierz Szymanowski  

Fundacja Grypy PKP