Piękna, nostalgiczna wystawa. Uśmiechnięte dzieci w objęciach uśmiechniętych, kochających rodziców. Wszystko czarno białe, lekko spłowiałe. Przebija ziarno jak na starych fotografiach i niesamowite światło bijące od rodzicielskiej miłości. Tylko, że tych uśmiechniętych, kochających rodziców już nie ma. Odeszli. Zginęli. Polegli. Umarli. Rodzice, którzy służyli innym. Strażacy, żołnierze, policjanci, ratownicy górscy.

Całkowita kwota, którą musimy zebrać na leczenie naszego podopiecznego, pracownika PKP Polskich Linii Kolejowych S.A., wynosi 200 tys. zł. Dziękujemy darczyńcom, którzy wsparli zbiórkę charytatywną. Wszystkich ludzi dobrej woli prosimy o pomoc. Zbiórkę przedłużamy do 15 października br.

Fundacja Grupy PKP przekazała darowiznę na rzecz Szpitala Powiatowego w Rykach sp. z o. o. na zakup sprzętu medycznego. Środki przekazano w ramach walki ze skutkami koronawirusa, w celu zakupu niezbędnego sprzętu medycznego - pompy infuzyjnej. 

Sylwek to wspaniały, ambitny młody człowiek – zapalony sportowiec. Jest mistrzem Polski młodzików na 800 metrów, brązowym medalistą Mistrzostw Europy OCR w Gdyni, złotym medalistą biegu Runmageddon, srebrnym na Katorżniku. I to nie wszystkie jego sukcesy sportowe. Jest także trenerem personalnym i trenerem Runmageddonu. To także syn naszej koleżanki – pracownicy Oddziału Kolejowa Medycyna Pracy.

Edyta ma 32 lata i jest córką wieloletniej pracownicy PKP CARGO S.A. Tego lata  zdiagnozowano u niej najgroźniejszy z możliwych nowotworów piersi – rak potrójnie ujemny z przerzutami do węzłów chłonnych. Rak ten jest bardzo złośliwy i szybko postępuje, choroba charakteryzuje się trudnym przebiegiem klinicznym.  

Fundacja Grupy PKP dzięki darowiźnie celowej przekazanej przez PKP Intercity S.A. pomogła Stowarzyszeniu na Rzecz Osób Niepełnosprawnych „Wiatraczek” zrealizować „Wyprawę marzeń”.

16,65 – tyle litrów krwi udało się zebrać w ramach wakacyjnej akcji zbiórki, zorganizowanej przez Fundację Grupy PKP i Narodowe Centrum Krwi.

Grzegorz ma 28 lat i jest synem pracownicy kolei, spółki Polregio.  Urodził się z olbrzymim wodogłowiem. Zdiagnozowano u niego również porażenie czterokończynowe. W 5. roku życia doszła padaczka, a w 10. cukrzyca typu 1 insulinozależna. Grzegorz ma tylko 30% kory mózgowej. Od początku nie dawano mu szans, jednak rehabilitacja przyniosła efekty. Minęły przykurcze nóg i rąk. Grzegorz zaczął mówić tuż po ukończeniu pierwszego roku życia, a pierwsze kroki stawiał przed ukończeniem 3 lat.